Paweł Walasek

dr n. med.

specjalista ortopeda-traumatolog

Ukończył Akademię Medyczną w Warszawie w roku 1998.

Od 2000 roku związany jest z oddziałem Urazowo-Ortopedycznym

Szpitala Bielańskiego w Warszawie.

Uczestnik wielu kursów krajowych i zagranicznych
z zakresu traumatologii narządu ruchu,
artroskopii stawu kolanowego  i barkowego.
Autor artykułów i prezentacji.

Jego szczególne zainteresowania
to chirurgia artroskopowa
i traumatologia narządu ruchu.

Sam biega i pomaga biegającym.

Pasjonat biegania – ukończył 15 maratonów!

Jego biegowe wyniki:

maraton: 3.12.39
półmaraton: 1.29.34
10 km: 41.42
5km: 19.46

Od dekady w „biegowym” rytmie

Moja przygoda z bieganiem rozpoczęła się prawie dekadę temu. Powód był prozaiczny
i przypadkowy: chciałem oderwać się od problemów i sprawdzić czy uda mi się przebiec trzy kilometry. W tamtym czasie wyjście na trening w obcisłych legginsach, wzbudzało u przechodniów nie tylko zdziwienie, ale również uśmiechy i drwiny.

Szczęśliwie nie zraziło mnie to do aktywnego spędzania czasu. Bardzo szybko wpadłem w rytm „nałogowego” biegania. Tak – jestem uzależniony od endorfin!

Przekonałem się, że bieganie może być formą relaksu i pomaga w pokonywaniu własnych słabości, dając jednoczenie czas na przemyślenia i „oczyszczenie głowy” z różnych trosk
i problemów. Spokojne truchtanie szybko przerodziło się w półzawodowe bieganie, nakierowane na osiąganie coraz lepszych wyników na tzw. „dyszkę, połówkę i w maratonie.

Pierwszy swój maraton (42,30 km) przebiegłem w 2008r. Był to Maraton Warszawski, który wówczas ukończyło niespełna 2,5 tys. Zawodników. Po niecałej dekadzie, w okresie biegowego „boom-u” liczba uczestników wzrosła czterokrotnie i wynosi blisko 10 tysięcy biegaczy.

Pamiętam jak dziś, że w 2008 roku przybiegłem na metę, jako 2009 zawodnik osiągając niezbyt zachwycający czas: 4 godziny i 29 minut. Nigdy nie zapomnę jak olbrzymi był to wysiłek dla mojego organizmu, ale satysfakcja przy przekraczaniu mety i duma z tego powodu, była rekompensatą za trudy tego biegu. Wynik, który uzyskałem nie był tak ważny, liczył się fakt, że zostałam maratończykiem!”

W 2016 roku przebiegłem „Orlen Maraton” z wynikiem 3 godziny i 22 minuty – to o ponad godzinę lepszy czas od pierwszego startu.

Lekarz w legginsach

Jestem biegającym ortopedą więc w pełni zrozumiem problemy pacjentów, interesujących się tą dyscypliną sportu. Wiedzę i praktykę lekarską łączę z pasją i zaangażowaniem w czynne uprawianie sportu. Wiedza, jak unikać i jak leczyć kontuzje to nie wszystko, zrozumienie co czuje pacjent, jest kluczem do skutecznej terapii.

Brutalnie brzmią słowa: „Boli po bieganiu? To znaczy nie jest to sport dla Pana!”.

Wiem, że niektórzy moi koledzy lekarze potrafią udzielać takich rad pacjentom. Ja staram się rozwiązywać problemy pacjentów, jakby dotyczyły mnie samego, gdyż potrafię zrozumieć, co się dzieje w głowie człowieka, którego dręczy ból kolana na 2 lub 3 tygodnie przed startem!

Jako ortopeda często spotykam pacjentów, którzy zaczynają biegać i na samym początku mają dolegliwości bólowe. Bardzo często są to osoby w wieku ok. 30-40 lat, które dotychczas spędzały czas mało lub niezbyt aktywnie.  Po nagłym oderwaniu od biurka, ich układ kostno-mięśniowy nie jest przygotowany do obciążeń treningowych, co skutkuje uszkodzeniami mięśniowo-kostnymi a w konsekwencji kontuzjami. Jest to bardzo deprymujące i zniechęcające. Ja jednak uważam, że nie ma powodów do rezygnacji z biegania! Nikomu nie odbieram prawa zostać maratończykiem! Czeka nas jednak więcej pracy. Być może należy zrobić krok w tył i zacząć od ćwiczeń rozciągających i ogólnorozwojowych, które stopniowo należy łączyć z treningiem biegowym. Należy tylko przygotować organizm do obciążeń biegowych. Bardzo często nasze stawy nie są rozćwiczone, a mięśnie rozciągnięte, podczas biegu nie pracują prawidłowo i podlegają niefizjologicznym obciążeniom, co jest powodem kontuzji.

Dobrym przykładem takiej sytuacji jest mój były pacjent, a obecnie kolega i biegacz –  Robert Buczek, który borykał się z bólem obu kolan i czuł się wykluczony ze sportowego życia. W wieku lat 47 Robert przeszedł kilka zabiegów operacyjnych na oba kolana (razem 7). Po operacjach, Robert rozpoczął treningi w kwietniu 2014 roku i od tego czasu przebiegł 9 maratonów, uzyskując swój najlepszy wynik 3.35,59 i to nie jest jego ostatnie słowo! Przed pierwszym zabiegiem operacyjnym ważył około 85kg, a obecnie 72kg. Wcześniej nie uprawiał żadnego sportu, w wieku lat 50 został aktywnym sportowcem amatorem. Jego przykład potwierdza, że można osiągnąć sukces tylko trzeba chcieć, wierzyć w siebie i dobrze się przygotować do podjęcia wyzwania.

GDY ZACZYNASZ BIEGAĆ:

Warto wiedzieć, że wraz z rozpoczęciem aktywności fizycznej (biegowej) w naszym ciele zaczynają się procesy biochemiczne, które mają m.in. pozytywny wpływ na układ krążenia (w tym profilaktykę krążeniową), istotnie wzmacniają układ mięśniowo-szkieletowy oraz obniżają poziom tkanki tłuszczowej. Niemniej jednak procesy te mają swoją cenę, którą wszyscy musimy zapłacić. Warto wiedzieć co robić, aby obniżać ją do minimum.

BIEGAJ Z GŁOWĄ

Kilka najważniejszych informacji, jak zacząć bieganie.

  1. BADANIA TO PODSTAWA

Bieganie to sport dla każdego (prawie każdego). Przed podjęciem decyzji o uprawianiu jakiegokolwiek sportu, także biegania należy wykonać zestaw podstawowych badań lekarskich. Niezbędne jest wykluczenie czy nie istnieją istotne przeciwwskazania do podjęcia danej formy wysiłku fizycznego.    Pamiętaj, że biegają nie tylko nastolatki, zawodowi biegacze czy strongman-i. Ten sport uprawiają również ludzie po ciężkich chorobach zarówno krążeniowych, jak również ortopedycznych. Do każdej aktywności można i należy się sprawnie przygotować, a zacząć należy od podstawowych badań.

2 .WYZNACZAJ SOBIE CELE MOŻLIWE DO ZREALIZOWANIA

Aktywność fizyczna zanim zacznie być naszą pasją musi mieć jakieś „wspomagacze” – tak zwane cele. Założenia podzielone na etapy, dzięki, którym będziemy czuć, że nasz pot nie wylewany jest na próżno. To może być chęć schudnięcia czy poprawy kondycji, ale może być również poprawa ogólnych warunków fizycznych.

  1. SPRZĘT DO BIEGANIA: CZEGO POTRZEBUJESZ?

Buty do biegania

Bieganie to sport zdecydowanie tani w porównaniu z większością sportów rekreacyjnych. Nie musisz mieć specjalistycznego sprzętu (a na pewno nie potrzebujesz go na starcie). Jedyne, w co warto zainwestować już na początku biegowej przygody, to buty. Nie musisz od razu wydawać majątku, na rynku dostępne są także tanie buty do biegania, które wystarczą na początek. Jak kupić buty, które będą najbardziej odpowiednie dla Ciebie? Najlepiej udać się do specjalistycznego sklepu dla biegaczy.

  1. WYTRWAŁOŚĆ I WIARA W SIEBIE

W mojej ocenie ostatni punkt jest najważniejszy, gdyż zależy od nas najbardziej. Bieganie nie zawsze jest atrakcyjne i nie zawsze będzie nam się chciało tracić nasz czas. Niemniej jednak systematyka to najlepszy sposób aby skutecznie realizować nasze założenia i rozwijać motorykę naszego ciała.

Bieganie zimą

Bieganie to dziedzina sportu zyskująca coraz większą rzeszę zwolenników. Jest szereg powodów dlaczego się decydujemy biegać Jedni biegają bo chcą być trendy, inni kierują się pasją jeszcze inni zdrowym rozsądkiem i dbałością o piękną sylwetkę.

Zima jest najtrudniejszym sezonem dla biegacza. Bieganie o tej porze roku bywa prawdziwym wyzwaniem. Dzień jest krótki, sypie śnieg, szczypie mróz, a zimne powietrze utrudnia oddychanie. Mróz, wiatr, śnieg zniechęca przed wyjściem z domu. Nie mniej , pokonanie zniechęcenia może przynieść prawdziwa satysfakcję. Nie tylko możemy, zbudować biegową siła, ale również kształtujemy charakter biegacza!

Jak się ubrać?

Należy przyjąć by ubierać się tak, jakby na termometrze było 10 stopni mniej. Bardzo wielu biegaczy zimą ubiera się za ciepło!! Po kilkunastu minutach treningu rozgrzejemy się także możemy mieć problem z przegrzaniem organizmu. Gdy mocno się spocimy, po kilku minutach mokre ciało poczuje działanie zimna i bardzo łatwo o infekcje. Ubierając się do zimowego biegania obowiązuje zasada na „cebulkę”. Zakładamy kilka warstw odzieży, ogrzane powietrze, które gromadzi się między warstwami, będzie dodatkowo chronił nas przed zimnem, poza tym zakładając kilka warstw, możemy regulować temperaturę ciała poprzez zdjęcie jednej warstwy.

I warstwa: bielizna termiczna, materiał potrafi odprowadzić wilgoć, bardzo ceniona jest bielizna z wełny merino

II warstwa; odpowiada za izolacje cieplną np. polarowa bluzą , nie powinna krępować ,

III warstwa: kurtka, chroniącą przed wiatrem i deszczem, najlepiej gdyby była to kurtka z membraną chroniąca przed deszczem i wiatrem a drugiej strony pozwalała by odprowadzać wilgoć na zewnątrz, np. gore-tex,zimą może przydać się kaptur!

Nie wolno zapomnieć o rękawiczka i czapce! To właśnie przez głowę ucieka dużo ciepła i powinna być ona zabezpieczona

Nogi –potrzebne są grubsze legginsy, docieplane od środka.

Buty – najlepsze z membraną chroniącą przed wilgocią np. gore-tex, i bieżnikiem, który będzie gwarantował utrzymanie się na śliskiej nawierzchni(np. buty trailowe), w sytuacjach ekstremalnych na buty można założyć specjalne kolce, które pozwolą utrzymać przyczepność na oblodzonej nawierzchni

Zima to okres budowania ogólnej wytrzymałości i siły biegowej. Nie polecam ćwiczenia szybkości i treningu interwałowego. Bardzo łatwo w trudnych warunkach o niepotrzebną kontuzję.

Jeśli temperatura na zewnątrz wynosi poniżej -10 st , wówczas warto pomyśleć o dodatkowej warstwie, natomiast gdy temperatura spadnie poniżej -20 st, lepiej pójść na trening na siłownie.

Obecnie, gdy biegamy zimą w mieście, warto rozważyć kupno maski z filtrem anty-smogowym, maską raczej utrudnia intensywny trening, dlatego gdy jej używamy należ ograniczyć się do swobodnego biegu.

Kontakt do mnie

Nie bagatelizuj ale też nie rób paniki!
Porozmawiajmy i ustalmy fakty, abyś mogła (lub mógł) cieszyć się życiem tak, jak chcesz.

„ALKAMED”

Przychodnia Lekarzy Specjalistów
i Rehabilitacji

ul. Broniewskiego 23

01-780 Warszawa