Falenica ciąg dalszy

Kontynuuje przygotowania do sezonu, czyli orki część dalsza. Atmosfera w głowie fatalna. Gdy nie idzie, nie ma formy, dodatkowo przeszkadza kontuzja, trening jest mordęgą. Ale ja wciąż liczę na przełamanie. Czasu jest coraz mniej, ale pomimo przeciwności, nie odpuszczam, 4 trening biegowe i 2 treningi stabilizacji w tygodniu.Liczę na to, że w którymś momencie, poczuje…

Kwas hialuronowy, jak on działa?

Kwas hialuronowy, co to jest? Kwas hialuronowy najczęściej kojarzony jest z medycyną estetyczną i walką ze zmarszczkami na twarzy. Faktycznie, kwas hialuronowy występuje w skórze właściwej i jego zadaniem jest wiązanie cząsteczek wody w skórze, dzięki czemu skóra uzyskuje sprężystość i elastyczność. Niestety z wiekiem i starzeniem, zmniejsza się jego produkcja, co jest powodem powstania…

Po artroskopii kolana, co dalej…

Artroskopia jak każdy zabieg operacyjny, to bardzo duże wydarzenie w życiu pacjenta. Bardzo wiele na temat operacji rozmawiam i szczegółowo wyjaśniam pacjentom wszystkie szczegóły. Nie mniej jedynak, już dzień po zabiegu sytuacja jest zgoła inna. Pojawia się wiele pytań i wątpliwości. Jak mają wyglądać najbliższe dni po wyjściu ze szpitala. Podkreślam niejednokrotnie, że wynik leczenia,…

Maraton Warszawski 2017- czyli chytry dwa razy traci

W ostatnią niedziele września odbył się 39 Maraton Warszawski, był to mój już 10 Maraton Warszawski, ale pierwszy raz w deszczu. Z racji mojego ponad 10 lat biegowego doświadczenia, doskonale wiem, że kluczem w maratonie jest ostatnie 10 km. Powtarzam tę prawdę wszystkim początkującym maratończykom. Maraton to sztuka przebiegnięcia ostatnich dziesięciu kilometrów. I cóż z tego, że jato wiem? Natura ludzka jest nie do odgadnięcia. Emocje, startowa euforia spowodowała, że naiwnie uległem  sugestiom moich kolegów oraz mojego brata, że ten kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa..

Maraton błędów nie wybacza

Zbliża się drugi start sezonu, to znaczy Maraton Warszawski. Kiedyś uważałem, że wrzesień to w całym sezonie najlepszy moment na start w maratonie. Przecież w wakacje to czas kiedy można potrenować. Tak było kiedyś. Gdy chciałem przełamać barierę 4 godzin, a później 3,5. Wakacje poświęcałem długim wybieganiom. Teraz uważam inaczej. Gdy głównym motywatorem do treningu jest chęć poprawienia wyniku, wówczas trudno pogodzić rozliczne wyjazdy i wysoką temperaturę z reżimem treningowy w wakacje. W euforii sukcesu w OWM -3.12, wymarzyłem sobie zbliżać się do magicznej trójki. Uznałem, że we wrześniu wykonam następny krok. Ale to wymaga megadyscypliny i konsekwencji. Nie wszystko poszło tak jak chciałem. Zbyt mało biegów tempowych, czego efektem był wynik z Biegu Powstania 41.54 – wprawdzie życiówka, jednak nie taka, jak bym oczekiwał. Ale za to był to pierwszy start z moim synem w zawodach!