Maraton Warszawski 2017- czyli chytry dwa razy traci

W ostatnią niedziele września odbył się 39 Maraton Warszawski, był to mój już 10 Maraton Warszawski, ale pierwszy raz w deszczu. Z racji mojego ponad 10 lat biegowego doświadczenia, doskonale wiem, że kluczem w maratonie jest ostatnie 10 km. Powtarzam tę prawdę wszystkim początkującym maratończykom. Maraton to sztuka przebiegnięcia ostatnich dziesięciu kilometrów. I cóż z tego, że jato wiem? Natura ludzka jest nie do odgadnięcia. Emocje, startowa euforia spowodowała, że naiwnie uległem  sugestiom moich kolegów oraz mojego brata, że ten kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa..

Maraton błędów nie wybacza

Zbliża się drugi start sezonu, to znaczy Maraton Warszawski. Kiedyś uważałem, że wrzesień to w całym sezonie najlepszy moment na start w maratonie. Przecież w wakacje to czas kiedy można potrenować. Tak było kiedyś. Gdy chciałem przełamać barierę 4 godzin, a później 3,5. Wakacje poświęcałem długim wybieganiom. Teraz uważam inaczej. Gdy głównym motywatorem do treningu jest chęć poprawienia wyniku, wówczas trudno pogodzić rozliczne wyjazdy i wysoką temperaturę z reżimem treningowy w wakacje. W euforii sukcesu w OWM -3.12, wymarzyłem sobie zbliżać się do magicznej trójki. Uznałem, że we wrześniu wykonam następny krok. Ale to wymaga megadyscypliny i konsekwencji. Nie wszystko poszło tak jak chciałem. Zbyt mało biegów tempowych, czego efektem był wynik z Biegu Powstania 41.54 – wprawdzie życiówka, jednak nie taka, jak bym oczekiwał. Ale za to był to pierwszy start z moim synem w zawodach!

Przed Biegiem Konstytucji

Mój sportowy guru Jerzy Skarżyński powtarza, jeśli chcesz się poprawić w maratonie biegaj dobrze półmaratony, jeśli chcesz biegać dobrze półmaratony, biegaj na zawodach 10 km, jeśli natomiast chcesz pobić rekord na dystansie 10km biegaj 5km. I tak doszliśmy do powodów startu na 5 km w Biegu Konstytucji.

Trochę o sobie

Z dużą niechęcią odnosiłem się do pomysłu pisania o sobie. Moja natura jest daleka od publicznej prezentacji. Przekonało mnie  do tego liczenie pytania moich znajomych i pacjentów, którzy nie tylko przychodzą do mnie po poradę i leczenie, ale są również zainteresowaniu moimi wynikami, startami i treningami.